Całe życie patrząc w lustro widzę szczupłą posturę i całe
życie mi to przeszkadza. Na nic zdało się jedzenie fasfoodów, picie gazowanych
napoi i sterty zjedzonych słodyczy. Zdaje sobie sprawę, że nie było to
rozsądne, ale chęć nabrania masy ciała wzięła górę. Ku zdziwieniu nie przytyłam
nic. Zrezygnowałam ze „śmieciowego” jedzenia oraz napoi, miłości do słodyczy
nie mogłam się wyzbyć. Mimo tego moja waga nie spadła (co bardzo mnie
ucieszyło) więc to nie przez niezdrowe jedzenie nie mogłam przytyć. Pomyślałam,
że wpływ mogły mieć słodkości i po wielu próbach odrzucenia ich z diety w końcu
udało mi się wytrzymać bez nich 2 miesiące, jeść zaczęłam jeszcze więcej, ale
zamiast tego schudłam. To wrzuciło mnie w dziką rozpacz, którą postanowiłam
zajeść czekoladami, batonikami, czipsami itd. Jednak to co się stało, było
oczywiste, mianowicie w przypadkowym badaniu glukozy jej poziom w moim
organizmie, okazał się dość wysoki. Zrobiłam więc krzywą cukrową, której wynik
ewidentnie nie był dobry. Takim sposobem trafiłam do diabetologa, jednak to co
usłyszałam trochę mnie zdziwiło. Dwa miesiące temu miałam operację przy której
schudłam 4 kg, wiec kiedy spojrzałam w lustro, od razu wybuchłam płaczem.
Jadłam normalne posiłki jak zawsze i w ciągu tego miesiąca udało mi się wrócić
do poprzedniej także nie zadawalającej mnie wagi. Mianowicie pani doktor kazała
mi przytyć 5 kg i najlepiej wtedy powtórzyć badania, gdyż mój problem z cukrem
może wynikać ze szczupłej sylwetki. Tak więc zaczynam właśnie swoją przygodę z
„robieniem masy”. Ułożyłam sobie jadłospis na tydzień z uwzględnieniem dużej
ilości kasz, makaronów, ryżu i pieczywa. Jednak mam to zrobić w zdrowy sposób
więc będę jadła wszystko, nie przejadając się, ale w zdrowych wersjach.
Wszyscy mi powtarzali zawsze, że jestem szczupła, ale nie
powinnam się przejmować, bo u mnie fajnie to wygląda przez kobiecą sylwetkę (
mam duży biust i biodra) , ale czy nie ważniejsze jest, abym to ja się dobrze
czuła w swoim ciele ?
Poniżej kilka fajnych, szybkich przepisów na zdrowe
jedzenie.
Jako pierwszy, zdecydowanie mój ulubieniec, od 1,5 roku
nie wyobrażam sobie dnia bez takiego tosta. Mimo ilości kalorii, jest to wersja
fit, a mowa o toście z masłem orzechowym i bananem.
Chleb orkiszowy smaruje masłem orzechowym Sante, bez
dodatku soli i cukru. Kroje banana i układam na maśle, przykładam drugą kromką
i wkładam do tostera. W połączeniu z poranną kawą – ideał.
Kolejny szybki przepis dotyczy bardziej obiadu. Gotuję
makaron tagliatelle all dente. Na wolnym ogniu na patelni rozpuszczam masło
klarowane, po czym wrzucam szpinak i mieszam nie dopuszczając do przypalenia. Ser
feta kroję w kostkę, bądź kupuję już pokrojony. Miażdżę orzechy praską i
wszystko razem mieszam.
Kroję banana, dorzucam łyżkę płatków owsianych górskich i
jogurt naturalny. Możecie dodać do tego także inne owoce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz