poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Ach te włosy

Rozdwojone końcówki, wypadające włosy, łupież … chyba każda z nas tego doświadczyła. Fryzura bywa niesforna, ale jak ją okiełznać ?
Zawsze miałam cienkie, wysuszone włosy. Setki odżywek, szamponów nawilżających, maseczek,  a także regularne podcinanie końcówek, nie były w stanie ich uratować. Pytałam o porady fryzjerki, ale żadna nie potrafiła pomóc. Aż w końcu otworzył się nowy salon fryzjerski, który oprócz wyglądu ma jeszcze (młodą) profesjonalną ekipę. Opowiedziałam o swoim problemie i pierwszy raz po wyjściu od fryzjera wyszłam zadowolona. Miałam podcięte końcówki, refleksy i dobre rady. Jako, że stan moich włosów poprawił się, postanowiłam ściąć je jeszcze bardziej i położyć farbę. A teraz do sedna.

3 Rzeczy dla pięknych włosów

1 . Dobry fryzjer, który potrafi ściąć włosy zagęszczając je (nie mówię tu o tym żeby się takie wydawały, tylko po prostu żeby zwiększyła się ich objętość.)

2. Szampon, ja osobiście polecam  Pantene Repair Care

3. Dwa razy w tygodniu funduje swoim włosom terapię nawilżającą. Mój fryzjer polecił mi Keune Care Line  Nutrition Conditioner .Rzeczywiście i szampon i odżywka rewelacja, włosy po nich pięknie pachną i są miękkie jak po wyjściu z salonu. To dość spory koszt , dlatego przerzuciłam się na samą odżywkę jednak używam jej trochę inaczej . Odrobinę odżywki mieszam z olejkiem, nakładam do połowy włosów i związuje je w koka, owijam to folią spożywczą, nakładam na głowę ręcznik. Taką miksturę na włosach pozostawiam 30 min . Później myje głowę i cieszę się gładkimi włosami.


Kolejnym problemem bywa łupież.
Nigdy z nim nie miałam problemu … do czasu. Kiedy już się pojawił, w żaden sposób nie mogłam go wypędzić. Przetestowałam większość szamponów przeciwłupieżowych, próbowałam domowych sposobów. Wszystko bez efektów. Jakiś czas stosowałam Selsun blue ,jakąś tam poprawę było widać, ale nie zniwelował mojego problemu całkowicie. Pomocy musiałam szukać u dermatologa i jeżeli macie tak jak ja, to nie testujcie wszystkich szamponów, bo to metoda prób i błędów, oczywiście możecie trafić na idealny, ale lepiej poradzić się specjalisty, bo czasem nie tylko o odpowiedni szampon chodzi …


piątek, 12 sierpnia 2016

Porozmawiajmy o kawie

Pobudza, wygładza, pomaga w walce z cellulitem, a w dodatku smakuje. Mowa oczywiście o kawie . Czyż nie wspaniałe jest to, ile niesie ona korzyści ? Zacznijmy od tego jak duży mamy jej wybór : sypana, rozpuszczalna, espresso, latte itd. Szukając idealnej może się zakręcić w głowie. Moją ulubienicą od kilku lat jest Nescafe Sensazione Creme. Chyba, że potrzebuję szybkiego postawienia na nogi, wtedy decyduję się na Nescafe intenso. Myślę ,że spora część ludzi nie wyobraża sobie dnia bez wypicia tego magicznego napoju (ja zdecydowanie do tych osób należę). Pamiętajmy jednak żeby nie przesadzić z jej ilością ,gdyż wypłukuje ona magnez z organizmu, dlatego dobrze jak koneserzy kawy go łykają w tabletach, oczywiście po wypiciu naszego eliksiru. Hm ,ale zaraz … przecież możemy ją tez wykorzystać w inny sposób. Popularne są peelingi kawowe Body boom, które bardzo polecam. Są to naturalne kosmetyki, nie testowane na zwierzętach, no i oferują cudowne zapachy. 


 Jednak możemy sobie taki peeling zafundować same.
W Body boom znajdziemy :

 kawę robusta (możemy dać zwykłą sypaną)

- pomaga w usuwaniu toksyn
- pobudza krążenie
- redujuje cellulit

cukier brązowy

- wspomoga nawilżeniu skóry
- pomaga usunąć martwy naskórek

sól himalajską

- pobudza skórę do krążenia
- nawilża

masło kakaowe

- dogłębnie nawilża
- spowalnia proces starzenia się skóry

olejek makadamia

- wypełnia zmarszczki
- ujędrnia skórę

olejek migdałowy

- redukuje stan zapalny

olejek arganowy

- odmładza i regenuruje 

witaminę E

- witamina młodości

Składniki są dostępne w sklepach, a także na stronach internetowych.
Możemy połączyć je wszystkie razem, a także wziąć tylko wybrane.
Polecam fusy z zaparzonej kawy wymieszać z wyciśniętym sokiem z pomarańczy (możemy wykorzystać tylko kawę) .
Gdy przygotowałyśmy już swoją miksturę rozprowadzamy ją po ciele okrężnymi ruchami, zwracając uwagę na uda i pośladki, gdyż to najbardziej zagrożone cellulitem miejsca. Peeling na skórze pozostawiamy według uznania. Po wszystkim spłukujemy go wodą i cieszymy się gładką skórą.
Warto wykonywać go przynajmniej 2 razy w tygodniu.